(...) Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy, a nie na odwrót. (...) Jan Paweł II

 

mapa strony

strona główna

napisz do nas

archiwum

poznaj zasady

katalog firm

ogłoszenia

Police XXI

gmina info

powiat info

Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

publikacje

27 listopada 2009 roku

 

Sesja czy wojna o władzę?

 

We wtorek 24 listopada odbyła się XLV sesja Rady Miejskiej w Policach. Kolejna sesja i kolejne starcie zwaśnionych ugrupowań. Chociaż szczerze mówiąc to, co na sesji się działo to nie wygląda już na potyczki, lecz na totalną wojnę Platformy Obywatelskiej z burmistrzem i „Gryfem XXI”. Obrady zapowiadały się na co najwyżej trzygodzinne. Tak można było sądzić patrząc na porządek obrad. Jednak przeciągnęły się do niemal siedmiu godzin. Niestety, czas ten nie został wykorzystany do procedowania i podejmowania ważnych decyzji, bo takowe można było podjąć szybko. Czas ten spożytkowano na nieustające kłótnie i spory okraszone inwektywami, których to z sesji na sesję nagminnie przybywa.

Już na samym początku, tuż po sprawozdaniu burmistrza i informacji o odznaczeniu Władysława Diakuna wysokim odznaczeniem niemieckim, radny Platformy Jerzy Kardziejonek czynił zarzuty burmistrzowi, radnym „Gryfa” i radnym PiS-u za to, że na wcześniejszych sesjach odrzucali uchwałę w sprawie skierowania do rzecznika finansów publicznych informacji o podejrzeniu naruszenia dyscypliny finansowej przez burmistrza. Radny poinformował też o tym, że wojewoda zachodniopomorski dopatrzył się takich działań burmistrza, które można zakwalifikować jako niezgodne z prawem. Mówił również, że prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej przekazał rzecznikowi finansów publicznych zawiadomienie o możliwości naruszenia dyscypliny finansowej przez burmistrza Polic. Tym samym wysiłki „Gryfa” i PiS-u na rzecz wyciszenia sprawy nie odniosły właściwego skutku.

Radny PiS Mariusz Różycki, zwiastując nieuchronność skutecznego ataku na PO, zapytał burmistrza,  czy otrzymał pismo od związkowców „Solidarności” z Zakładu Odzysku i Składowania Odpadów Komunalnych w Policach, w sprawie nieuprawnionego lobowania radnej RM na rzecz firmy jej syna.

Następny punkt obrad, wprowadzony do porządku na początku sesji, jeszcze bardziej rozpalił emocje. Uzasadniając projekt przedłożonej uchwały, radny Jerzy Kardziejonek poinformował o manipulacji dokonanej w tekście uchwały, która dotyczyła wykonania ekspertyzy prawnej zleconej na wniosek Komisji Rewizyjnej. Uchwałę tę uchwalono na poprzedniej sesji. Z tej okazji w ostrych słowach dostało się ponownie burmistrzowi i pracownikom urzędu. Radny pytał burmistrza Diakuna wprost – gdzie w „Gryfie XXI” ukrył się policki Rywin? Emocje rosły z minuty na minutę. Oliwy do ognia dolał radny Michał Rajewski („Gryf XXI”), który odczytał zapowiedziane już wcześniej przez Mariusza Różyckiego pismo od związkowców „Solidarności”. W swym piśmie związkowcy skarżyli się na nieetyczne i nieuprawnione naleganie radnej PO, by przyjęli ofertę jej syna na dostarczanie posiłków regeneracyjnych do ZOiSOK-u. Do odpowiedzi na zarzut rwało się kilku radnych PO, lecz wymieniona w piśmie radna Bogumiła Korczyc (PO) nie zezwalała nikomu na zabranie głosu. Sama odniosła się do owego zarzutu z dumą upubliczniając pełne dane (imiona i nazwisko) swoje i swoich dzieci, które w informacji nie ujawniono. Nie skomentowała postawionego jej zarzutu. Następnie rozpoczął się już jarmark wzajemnych replik, momentami nie licujących z powagą Rady Miejskiej. Przepychanki słowne trwały ponad godzinę, a udział w nich brali radni: Jerzy Kardziejonek (PO), Bartłomiej Pachis (PO), Witold Król („Gryf XXI”), Michał Rajewski („Gryf XXI”), Grzegorz Ufniarz („Gryf XXI”), Mariusz Różycki (PiS), Tomasz Tokarczyk (PiS) oraz burmistrz Władysław Diakun. Dopiero wypowiedź radnego Krystiana Kowalewskiego (PO), niejako oderwana od stanowiska klubu Platformy polickiej, uspokoiła nieco atmosferę. Radny Kowalewski nawoływał do przerwania wzajemnych ataków i potraktowania problemu jako niezamierzonego. Ostatecznie po długotrwałej i nic nie wnoszącej kłótni uchwała została uchwalona.

Niestety. Sytuacja uspokoiła się na krótko. Ostre polemiki powróciły już przy kolejnej uchwale wprowadzającej zmiany w budżecie gminy. Radni Platformy zgłosili do niej dwie poprawki, a te ponownie ożywiły radnych zwaśnionych stron. Płynęły minuty i godziny i nikt nie zamierzał odpuścić przeciwnikowi. Padały kolejne zarzuty i inwektywy, rosły też decybele wypowiedzi. Do wykorzystania nadawał się każdy argument, nawet trudna sytuacja pracowników Zakładów Chemicznych „Police” czy pożar w Dębostrowie. Cel był tylko jeden. Jak najskuteczniej ugodzić przeciwnika. Także aktorzy tego przedstawienia pozostawali niezmiennie ci sami. I dopiero po zużyciu całego arsenału wzajemnych zarzutów, pochylano się nad właściwym problemem, którym było podjęcie uchwały. Tak stało się i tym razem. Radni wprowadzili jedną z poprawek zgłoszonych przez PO i przyjęli tak poprawioną uchwałę, dając gościom obecnym na obradach nieco wytchnienia.

Ten chwilowy spokój nie oznaczał jeszcze końca wzajemnych animozji. Bo oto kolejne piekiełko rozpętało się na sam koniec sesji w ramach interpelacji i zapytań. Punkt, trwający zazwyczaj pięć do dziesięciu minut, wypełniła kolejna niemal godzinna polemika. Tym razem koncentrowała się na wszystkim, co nadawało się do okładania przeciwnika politycznego. Dopiero apel wystosowany przez niektórych radnych i gości do przewodniczącego Rady Miejskiej Zbigniewa Kropidłowskiego o zakończenie sesji i przerwanie bezcelowych polemik, zmobilizował nieco zdezorientowanego i nie panującego w tym dniu nad obradami przewodniczącego do przywrócenia porządku. Kiedy przewodniczący rady zamykał posiedzenie, to wskazówki zegara zmierzały w kierunku godziny 16. Najspokojniejszymi momentami tych obrad były liczne przerwy podyktowane potrzebą wprowadzania zmian w treści uchwał oraz dodatkowych narad i konsultacji w związku z padającymi w toku dyskusji propozycjami. To sprawiło, że takie obrazki, jak na poniższej fotografii, nie należały do odosobnionych.

 Przed nami sesja budżetowa w grudniu. Aż strach pomyśleć o tym, co będzie się na niej działo!

(wojdud)

 

 


 

 

                                   Komentarze     internautów                                     

[28.11.2009] [Krystian] >>> Ostatnio coraz mocniej zaczyna powiewać niezłym smrodkiem z gminy. Najwyższa pora aby ją przewietrzyć. Mam nadzieję, że wyborcy staną na wysokości zadania. A wybory tuż, tuż!

[21.09.2010] [nad. anonimowy] >>> Trzymaj się Jurek Kardziejonek chcą nas dymać i dziękuję ci że to zauważyłeś.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona wykonana przez administratora serwisu "Tak czy Nie" - 2009 r.                                                  kontakt: redakcja@police-takczynie.pl