|
19 sierpnia 2007
Co przyniosą nam wybory?
Polityczna karuzela na szczytach władzy kręci się
niepewnie od samego początku obecnej kadencji.
Przyczyną takiego stanu rzeczy stał się niewątpliwie
niewypał koalicyjny PiS-u z PO. Polityczny rozbrat
tych partii zmusił zwycięzców poszukujących
większości parlamentarnej do uwikłania się we
współpracę z partiami roszczeniowymi, takimi jak LPR
i Samoobrona. Niestety, współpraca pomiędzy nimi nie
układała się od samego początku i tylko kwestią
czasu było to, kiedy nastąpi jej całkowity kres. No
i stało się. Po kilku większych i mniejszych
kryzysach nadszedł czas przesilenia we wzajemnych
roszczeniach i koalicja pękła ostatecznie. Polacy
stanęli przed perspektywą wcześniejszych wyborów. Za
takim rozwiązaniem od dłuższego już czasu opowiadały
się największe ugrupowania w Sejmie. Jednak bez
zgody najliczniejszego klubu nic nie były w stanie
zrobić. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie,
ponieważ do chóru opowiadającego się za
przyspieszonymi wyborami dołączył również sam PiS.
Czy tym razem to już pewne, że do wyborów dojdzie?
Osobiście nie jestem tego taki pewien. Zbyt wielu ma
za dużo do stracenia. Dlatego póki co karmi się nas półprawdami o nieuchronnych wyborach
w październiku. Czas pokaże, czy nie jest to
kolejny manewr taktyczny na zyskanie czasu i
zmobilizowanie niezdecydowanych do odpowiednich
przegrupowań. Załóżmy jednak, że do wyborów dojdzie.
Niezależnie od tego, czy nastąpią one w październiku
czy na wiosnę, warto już dziś zastanowić się nad tym,
co przyniosą nam policzanom. Nie jest przecież
tajemnicą, że burmistrz Diakun poważnie szykuje się
do walki o mandat poselski. Miejsce na liście PO ma
już ponoć zaklepane i to w pierwszej piątce, jeśli
nie trójce. To zaś oznacza, że będzie musiał zrzec
się stanowiska burmistrza gminy Police. W
konsekwencji oprócz
przyspieszonych wyborów parlamentarnych policzan
czekają również
wybory burmistrza gminy. Myślę, że wybory burmistrza
mają dla mieszkańców naszej gminy
większe znaczenie niż parlamentarne, ponieważ na te
drugie mamy niewielki wpływ. Warto zatem już teraz
zastanowić się nad ewentualnymi kandydatami na następcę Diakuna oraz ich szansach na wyborczy sukces.
Według
mnie bez Diakuna walka o fotel burmistrza będzie
bardzo wyrównana. Najciekawsze jest jednak to, kogo
wystawi Gryf. Osobiście sądzę, że w grę wchodzą trzy
osoby, lecz tą najważniejszą będzie prawdopodobnie
dotychczasowy przewodniczący Rady Powiatu Polickiego
Cezary
Arciszewski. Za tą kandydaturą przemawia
dotychczasowy układ koalicyjny Gryfa z PO i
prawdopodobny start Diakuna w wyborach do Sejmu z
listy PO. Gdyby tak było, to PO raczej nie wystawi
swojego kandydata, lecz poprze Arciszewskiego, który
cieszy się dobrą znajomością z czołówką
Zachodniopomorskiej PO, a szczególnie z jej
przewodniczącym Stanisławem Gawłowskim. Niewykluczone
jest również i to, że w odpowiednim czasie dowiemy
się, że Arciszewski jest od jakiegoś czasu
członkiem PO. Jaka będzie wtedy odpowiedź reszty
Gryfa, trudno to dziś przewidzieć. Być może wystawią
swojego odrębnego kandydata - ale którego? W grę
wchodzić mogą: Pisański, Kłys, Bednarek, Król lub
...?
Pozostałe kandydatury są raczej łatwe do
przewidzenia. PiS z pewnością ponownie wystawi
swojego lidera Kazimierza Drzazgę, LiD prawdopodobnie postawi
ponownie na Elżbietę Jaźwińską. Dołączy do nich, podobnie jak
w poprzednich wyborach, Adam Sobczyk. Z dużym prawdopodobieństwem
do walki o fotel burmistrza włączą się
jeszcze co najmniej trzy inne osoby, których w tej
chwili nie chcę wymieniać z nazwiska. Jedno jest
pewne – nie będzie wśród nich Piotra Misiły. Który z
wymienionych kandydatów
będzie miał największe szanse, nie sposób jest dziś
określić. Jednak uwzględniając sondaże należałoby
poważnie wziąć po uwagę kandydata, którego poprze PO.
Zanim
jednak nastąpią wybory, dobrze byłoby wcześniej
przemyśleć sobie pewne zagadnienie. Czy w tak
małej gminie jak Police upolitycznienie urzędu
burmistrza do takiego stopnia przyniesie pozytywny
skutek nam mieszkańcom. Patrząc z
perspektywy tego, co dzieje się na politycznych
szczytach, to poważne obawy są tu całkowicie
uzasadnione. W samej gminie Police dojście PO do
władzy w Radzie Miejskiej też nie przyniosło
oczekiwanych i zapowiadanych efektów. Wielka
polityka wiąże się najczęściej z wielką
ekspansją na stanowiska, natomiast przyziemne
problemy schodzą zazwyczaj na dalszy plan. Policom
bardziej potrzebny jest dobry gospodarz niż wielki
polityk. Ostatecznie wszystko zależeć będzie jednak
od wyborców. To oni przy urnach wyborczych
zdecydują, czego pragną.
DudWoj
● [20.08.2007]
[Lila] ...
To nawet dobrze, że Diakun
odejdzie. Może w końcu ktoś normalny zostanie
burmistrzem w Policach. Błagam - tylko nie z PO
i PiS-u! Ja stawiam na Sobczyka.
● [20.08.2007] [DeDe] ...
Panie Adamie, czas znów stanąć do wyborów!
Trzymamy kciuki za Pana!
● [21.08.2007] [nad. anonimowy] ...
A ja uważam, że teraz, albo nigdy, gdy ktoś z
naszego podwórka może zostać posłem, a może nim
być z naszych lokalnych polityków tylko Diakun.
A Wiecie dlaczego?. Bo nie interesują Go piękne
wille, działki, mercedesy-S i mamona - jest po
prostu uczciwym facetem.
● [21.08.2007] [nad. anonimowy] ...
Sobczyk chyba jednak i za młody, i za bardzo
niezależny. Nie lubi się w Policach takich. A
niezależny burmistrz to taki, którym sterować
się nie da. Inna sprawa, że taka osoba przydała
by się najbardziej. Wyszukałam wywiad powyborczy
z Sobczykiem przeprowadzony przez infopolice:
http://www.police.info.pl/3pyt.php?nr=20 Widać
po nim, że facet jest dość bystry ale niestety
nie ma zaplecza.
● [22.08.2007] [BAR] ...
Nie wiem, czy Diakun jest uczciwy, jak piszecie
na tym forum, ale wiem, że ma dużą szansę aby
zostać posłem, a to mogło by się przełożyć na
słynną od wielu kampanii samorządowych PRZEPRAWĘ
,bo tak ważną sprawę dla Polic można załatwić
tylko centralnie. Będę na niego głosował.
● [22.08.2007] [J] ...
Szanowna Pani Lilo, jak Pan Sobczyk zostanie
burmistrzem w Policach, to Pani zostanie
Primadonną opery w MOK-u. |