|
12 maja 2007
Echa z debaty z burmistrzem
9 maja
po godzinie 18 w sali teatralnej MOK-u miało miejsce
spotkanie burmistrza Władysława Diakuna z mieszkańcami
Polic. Organizatorami debaty była młodzież skupiona
w Polickim Stowarzyszeniu Młodych Demokratów,
stanowiąca
zaplecze Platformy Obywatelskiej RP.
Od
strony statystycznej wyglądało to mniej więcej tak:
na sali doliczyłem się ok. 74 osób. Piszę około
ponieważ niektóre osoby przemieszczały się stąd
dopuszczam niewielki błąd. Na tą liczbę składali
się: urzędnicy gminni i powiatowi oraz radni i
urzędnicy spółek budżetowych w ilości ok. 28 osób,
organizatorzy czyli młodzież z SMD ok. 9 osób, tyleż
samo bo 9 osób liczyli przedstawiciele mediów.
Pozostali to ok. 28 osób, pośród których 14-tu to
ludzie w żaden sposób nie związani z wcześniej
wymienionymi. Tak wyglądało spotkanie od strony
statystycznej.
Samo
spotkanie nie wywołało większego poruszenia i
zasługuje raczej na miano nudnego. Burmistrz
Władysław Diakun, poproszony przez młodych demokratów, przedstawił
prognozy inwestycyjne na najbliższe lata, czyli tak na
dobrą sprawę przytoczył zapisy budżetowe ujęte w
budżecie gminy na
najbliższy rok oraz prognozy wieloletnie. Zakres
tych inwestycji został jednak mocno okrojony, bo tylko do czterech kategorii. Wśród
nich znalazły się między innymi: przebudowa budynków po hotelach
pracowniczych u zbiegu ulic Bankowej i Wyszyńskiego,
dalszy etap kanalizacji gminy, modernizacja
infrastruktury drogowej oraz termoizolacja
komunalnych budynków mieszkalnych.
Następnie w części dyskusyjnej z sali padały pytania,
z których większość dotyczyła problemu
przebudowy byłych hoteli. Jedna z osób skarżyła się
burmistrzowi, że radny Pacholik bardzo szybko i
bardzo łatwo wszedł w posiadanie lokalu komunalnego
po uzyskaniu mandatu radnego. Z uwagi na to, że
burmistrz nie posiadał wiedzy w tym temacie obiecał
on pytającej, że sprawę wyjaśni i udzieli jej właściwej
odpowiedzi. Inne pytania dotyczyły stanu dróg w Policach i
w Tanowie.
W sumie
debata miała charakter spokojny a momentami nawet
nudny. Ożywienie nastąpiło dopiero na sam koniec
kiedy okazało się, że burmistrz zobowiązał się
podpisać młodym demokratom pisemną deklarację w
sprawie realizacji wymienionych zadań. Przeciwko
podpisywaniu tej deklaracji zaprotestował redaktor
Jan Kłys, który jako wyborca przestrzegał burmistrza, że
deklaracja ta może okazać się orężem bliżej nie
zidentyfikowanej grupy interesu, do walki politycznej
przeciwko jemu samemu. Dla uważnych nie był to głos całkowicie pozbawiony sensu. Takie stawianie sprawy przez
Jana Kłysa zbulwersowało radnego J. Kardziejonka,
który stanowczo replikował na argumenty Jana Kłysa.
Wydaje się, że panowie politycy chyba już zapomnieli
co stanowiło podstawę rozgrywek przedwyborczych. Głos zabrali również inni zwolennicy
zarówno jednej jak i
drugiej opcji. Cały spór uciął jednak sam burmistrz Diakun, ostatecznie podpisując deklarację. Uciął lecz
nie zakończył bo emocje i polemiki przeniosły się
jedynie do kuluarów i trwały jeszcze przez jakiś czas. Ostatecznie gwar zamilkł kiedy towarzystwo
rozeszło się do swoich domów.
WojDud
[14.05.2007] [Policzanin 19] ...
Ja bym Diakunowi dał do
podpisania o wiele więcej, a mianowicie gazetkę,
którą wydawał przed wyborami i w której
obiecywał gruszki na wierzbie. A co do redaktora
Kłysa to wydaje mi się, że on tu miał jakiś
interes, a nie jak on stwierdził ktoś.
Gratuluje modernizacji serwisu. |