01 marca 2007

Gminny benefis polickich artystów grafików.

Właśnie dziś 01 marca w sali obrad rady miejskiej odbył się benefis dorobku artystycznego dwóch polickich artystów grafików - pana Krzysztofa Toboły oraz nie mniej utytułowanego i uhonorowanego nagrodami międzynarodowych konkursów - pana Pawła Kuczyńskiego. Obaj panowie prezentowali swój dorobek plastyczny oraz wtajemniczali gości w arkana  własnej twórczości. Niestety, pomimo że impreza zorganizowana została z inicjatywy radnych miejskich to obecnością zaszczyciło ją tylko kilku z nich. Nie zabrakło natomiast burmistrza Diakuna, który otworzył imprezę okolicznościową mową, oraz obdarował artystów upominkami od gminy za szczególne promowanie naszego regionu. Szkoda tylko, że publiczność nie dopisała. Być może było to wynikiem zbyt skąpego rozreklamowania imprezy. My również dowiedzieliśmy się o niej w ostatniej chwili i to dzięki informacji zaprzyjaźnionych mediów. A przecież trzeba szczerze przyznać,  że warto było być, ponieważ obaj panowie mają w swoim dorobku ciekawe prace o czym świadczą zdobyte liczne i prestiżowe nagrody. Jedyną rekompensatą dla obu artystów za skąpą widownię, było z pewnością  nadzwyczaj żywe zainteresowanie ich twórczością, wykazane przez obecnych. Szczególne zainteresowanie arkanami sztuki wykazywała sekretarz gminy pani Róża Kłys, która wyróżniała się aktywnością. Miejmy nadzieję, że kolejne takie imprezy zwrócą uwagę szerszej widowni. 

 

 
 

OPINIE   INTERNAUTÓW:

  • [03.03.2007]  [nad. anonimowy] ... Ten "benefis" to chyba jakieś nieporozumienie!! Pytam:
    - od czego mamy MOK ??? czy sala sesyjna to miejsce na "benefisy"!!
    - dlaczego uczestniczyli tylko pracownicy urzędu, a gdzie zwykli mieszkańcy Polic??
    - czy pracownicy urzędu łącznie z burmistrzem nie mają co robić w godzinach pracy? (ktoś wie, o której godz. odbył się ów "benefis"? jeśli w godz. pracy urzędu to jest to gruba przesada).
    To jakaś kpina, nawet za Misiły nie było takich bezczelnych "akcji" w urzędzie. A może p. burmistrz widzi w p. Tobole potencjalnego członka klubu radnych GRYF?

Od redakcji: Swoje wątpliwości odnośnie małej liczby mieszkańców uczestniczących w imprezie wyraziliśmy w artykule, natomiast co do godziny, o której ona się odbyła to informujemy, że o godz. 14:00. Do pozostałych pytań powinni odnieść się zainteresowani urzędnicy gminni. Wiemy, że nas czytają. Nie wykluczone zatem, że prześlą wyjaśnienia. O sytuacji politycznej w tym również o koalicjach formalnych jak i nieformalnych, już niebawem ukaże się nasz artykuł a przy jego okazji chętnie wymienimy poglądy z czytelnikami.  Pozdrawiamy.

  • [03.03.2007]  [Obserwator] ... Czy ja dobrze dostrzegam czy nie? Zmieniacie branżę z polityczno-gospodarczej na kulturalno-oświatową?

Od redakcji: Niestety, źle czytelnik/czka dostrzega. W żadnym przypadku nie rezygnujemy z podstawowej dla nas tematyki, nie oznacza to jednak, że z kulturą mamy być na bakier. Lektura wszystkich artykułów pozwoli zauważyć, że wcześniej również gościliśmy na imprezach kulturalnych, z których materiały zamieszczaliśmy na "Kupcu". Pozdrawiamy.

  • [03.03.2007]  [sąsiad Pisańskiego] ... Ładnie że mamy w tym mieście jakichkolwiek prawdziwych artystów, bo jak dotychczas myślałem, że są nimi nasze władze! Mało znany jest dorobek tych dwóch panów - może to wina władz, że tak interesują się kulturą swojego regionu, a może tacy artyści! ale faktem jest, że mamy taki poziom kultury jakie władze. Doradzam obu Panom rozszerzenie działalności poza obszar Polic, a może nawet za granicą będą mieli szanse większego wykazania się i zrozumienia. Można by rzec, że było to spotkanie samych artystów naszego regionu szkoda tylko, że społeczeństwo zapomniało o właściwych prezentach dla reszty - Pana Burmistrza i Róży w końcu za tak artystyczne rządzenie coś wypadałoby podarować. Nie widzę nigdzie na foto naszego arcymistrza Kubusia Puchatka -fakt on z kulturą to tak trochę mniej niż inni, ale za to artysta to on jest na maxa - na pewno, kombinuje z tymi budkami telefonicznymi tak, że nie wiadomo, w której wreszcie nocuje? A i jeszcze będą niespodzianki - rozwija się. Cóż tu można powiedzieć? najlepiej milczeć - bo jakie władze - taki i region niestety. Tak się swoim regionem interesują ze nie maja zielonego pojęcia o bardzo poważnych sukcesach naszej Polickiej młodzieży i wielu innych mieszkańców, tu najważniejszym wydarzeniem jest zorganizowanie - Pchli targ - przez Różę - to jest zjawisko wysoce artystyczne, aż dziw bierze, że zechciała zainteresować się tymi dwoma panami, bo z tego co mi wiadomo, ta Pani nie lubi rzemieślników, nawet swoisty porządek zrobiła z nimi w tym mieście. Chociaż ci co wylądowali w Londynie powinni się raczej cieszyć, jakby tu siedzieli to Pchli Targ by im pozostał. Szkoda, że tak długo i powoli zbliżamy się do tego dna - bo zawsze byłoby juz od czego się odbić. Tym bardziej doradzam ambitnym wyjazd za granice, a reszcie lekarstwo - http://www.cba.gov.pl/ - jedyne i skuteczne.

Od redakcji: Cóż?! Każdy ma prawo do własnych przemyśleń i wniosków. Co do obecności osoby określanej mianem "Kubusia Puchatka", to jeśli dobrze kojarzymy z tego i z wcześniejszych postów czytelnika, to ma tu czytelnik prawdopodobnie na myśli burmistrza Pisańskiego. Wobec tego informujemy, że burmistrz Pisański również zaakcentował swoją obecność i to nawet - ku zaskoczeniu naszemu i innych uczestników - zaopatrzony w lustrzankę renomowanej firmy. Może to oznaczać, że w gminie Police rozrasta się nam krąg osób pasjonujących się fotografią. Biorąc pod uwagę fakt, że fotografia jest również dziedziną artystyczną, to w niedalekiej przyszłości wypada spodziewać się sukcesów Policzan na wystawach i konkursach fotograficznych. Pozdrawiamy.

  • [05.03.2007]  [Krzysztof Toboła] ... Dzień dobry Państwu, pozwoliłem sobie wejść na strony "Kupca Polickiego", gdyż dowiedziałem się o niniejszym artykule. Już na początku chciałbym sprostować pewną nieścisłość, która wprowadza w błąd i wywołuje opatrzne rozumienie, tego co działo się w Urzędzie Gminy. Mianowicie, nie mieliśmy do czynienia z żadnym benefisem tylko wręczeniem Nagrody Burmistrza dla mnie i Pawła Kuczyńskiego za promocję Polic poprzez rysunek satyryczny i karykaturę. O sobie powiem jedynie tyle, że już siedem lat temu zostałem wpisany do historycznej Encyklopedii Szczecina (nie znalazłem się tam za brak osiągnięć), a Paweł w tamtym roku zdobył najwięcej nagród na prestiżowych konkursach satyrycznych wśród wszystkich rysowników świata. Można powiedzieć, że był Małyszem rysunku '2006. Dlatego miło nam, że Burmistrz naszego miasta docenił nasz dorobek i w miłej atmosferze wręczył nagrody w postaci materiałów do twórczości plastycznej. Natomiast dział promocji UG przygotował oryginalną prezentację naszych prac dla gości zaproszonych, co oceniam jak najbardziej pozytywnie i nie widzę w tym niczego niestosownego. Zapewniam również, że nie zamierzam zmieniać klubu radnych, a co do wystaw w MOK-u, to nie będę się wypowiadał, ponieważ nie chciałbym kogoś urazić, a temat jest dla mnie kontrowersyjny. Pozdrawiam Redakcję i Czytelników "Kupca Polickiego".

Od redakcji: Wychodzi na to, że w sposób niezamierzony błędnie nazwaliśmy uroczystość, ale taką informację otrzymaliśmy również my. Prezentacja dorobku artystycznego w trakcie tej uroczystości, dodatkowo utwierdziła nas w przekonaniu, że posłużenie się nazwą "benefis"  uzasadnia jej charakter. Za pomyłkę przepraszamy a jednocześnie dziękujemy panu Krzysztofowi za przesłanie do nas sprostowania. Dorobek artystyczny pana Krzysztofa i pana Pawła mieliśmy okazję poznać, dlatego w żaden sposób nie kwestionujemy ich dokonań, ani też zaszczytów jakimi zostali uhonorowani. Obu panom życzymy dalszych sukcesów i kolejnych nagród. Również pozdrawiamy.