14 luty 2007

Rozpad "kanapowej koalicji" POGRYF !

Z dobrze poinformowanych źródeł dowiedzieliśmy się, że sztuczna koalicja PO z Gryfem dokonała swego żywota. Jej rozpad - co zresztą od dawna przewidywaliśmy z uwagi na to kto ją personalnie tworzył - był tylko kwestią czasu. Nie mogło być inaczej po tym jak szeregi PO jeszcze przed wyborami opuścili jej najlepsi działacze. Pozostałość bez szans na jakiekolwiek sukcesy samorządowe, pośpiesznie przykleiła się do Gryfa w zamian za obietnice stanowisk. Obietnice - jak widać - obietnicami lecz cóż z tego skoro zasoby ludzkie pozostałe w PO po jej rozpadzie nie gwarantowały właściwego rządzenia. Czy mogło być inaczej skoro nieco wcześniej we własnych szeregach dla partykularnych celów doprowadzili do rozgrywek a w ich efekcie do poważnego osłabienia polickiej platformy. Efektem tego osłabienia było pójście do wyborów w koalicji z Gryfem z zasobem "działaczy" pochodzących z tymczasowego zaciągu. Przyjdzie nam teraz poczekać na dalszy rozwój wydarzeń - o ile ta informacja zostanie oficjalnie potwierdzona. Poczekamy i uważnie będziemy się sytuacji przyglądać a o efektach napiszemy szerzej już niebawem. A może być niezwykle ciekawie tyle tylko, że z jakim skutkiem dla mieszkańców Polic, którzy ponownie zaufali nie tym co trzeba.

 
 

OPINIE   INTERNAUTÓW:

  • [14.02.2007]  [Zadowolony] ... nie wiem jak wy ale ja się cieszę ! teraz może będzie odrobione normalniej. Gryf w radzie miasta czy powiecie lub PO sama nic nie zdziała będzie potrzebowała sojusznika na głosowaniach. Bardzo dobrze! Ciekaw jestem czy gazeta Andrzeja Marka teraz nie odwróci się plecami do gryfa i Diakuna, bo historia lubi się powtarzać.

Od redakcji: My...? No cóż - uważamy, że w gminie zamiast być normalnie tzn. rada zamiast skutecznie i szybko rozwiązywać przyziemne sprawy służące mieszkańcom, rozpocznie wielkie igrzyska okupione nieustannymi kłótniami i walką o dominację. Niestety wszystko to odbywać się będzie ze szkodą dla ambitnych mieszkańców gminy Police. Smutne ale prawdziwe! Społeczeństwa wielkich, demokratycznych i rozwiniętych gospodarczo państw zrozumiały to już dawno, że władzę daje się co najwyżej na jedną góra dwie kadencje bo to jest gwarancją skutecznego przeciwdziałania tworzeniu się klik i koterii, dbających jedynie o własne interesy. My Polacy - w zdecydowanej większości - jakoś nie chcemy bądź nie umiemy tej świętej zasady zrozumieć, pomimo, że na własnej skórze bardzo odczuwamy skutki takiego myślenia. To właśnie z tego powodu co mądrzejsi szukają normalności poza granicami Polski.

  • [14.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... SUPER!!! Wreszcie przekonaliśmy się, że to był sztuczny a nie ideowy stwór. I o kogo poszło? O ludzi Kardziejonka. Chciał mieć wpływ na burmistrza ale mu się nie udało. Gryf okazał się mądrzejszy i sprytniejszy. A co z Platformą ktoś zapyta? Mam odpowiedź. Takiej partii w Policach już nie ma. Wraz z odejściem Chmielewskiej z prawdziwymi działaczami tej partii, umarła. A może się mylę? Czy ktoś słyszał o jakieś konferencji PO? Co zamierzają robić po wygranych wyborach w mieście? Nikt, nic nie wie. Bo Ci co wygrali to głównie osoby z PSG, a więc osoby ukierunkowane na własne biznesy i robienie pieniędzy, a nie na pracę na rzecz mieszkańców. Szkoda. Myślałem, że ta partia ma przyszłość w naszym mieście. Teraz widzę jak bardzo się myliłem. Ale z zerwania koalicji bardzo się cieszę i gratuluję GRYFOWI.

Od redakcji: Ma czytelnik/czka dużo racji. Partie realizujące programy w imieniu wyborców czyli społeczeństwa winny utrzymywać stały kontakt z nimi. Tymczasem po odejściu z polickiej PO grupy, która stanowiła prawdziwą awangardę tej partii, kontakt ze społeczeństwem zamarł całkowicie. Proszę spojrzeć na strony internetowe polickiej PO są obecnie dwie ( http://www.platformapolice.republika.pl/  i  http://www.police.platforma.org/ ) i obydwie martwe. Informacje przestały się w nich pojawiać z chwilą usunięcia z PO Chmielewskiej, Dudka i Głogowskiego, którzy szczególnie dbali o prawidłowy kontakt ze społeczeństwem. Wraz z nimi solidarnie szeregi polickiej PO opuściło ok. 40 jej członków, czyli tych,  którzy nie mieli nic do ukrycia a przedmiotem ich działań była praca na rzecz mieszkańców Polic. Jedno co wypada tu dodać to to, że usunięcie tych trzech wybitnych działaczy PO dokonane zostało przez Tuska i na dodatek z rażącym naruszeniem Statutu PO w zakresie praw członków PO. Wstyd panie Tusk! Mamy nadzieję, że dostrzega pan teraz efekty tych nieprzemyślanych decyzji. Gdzie w tym wszystkim była pańska "Solidarność i duma"?

  • [15.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... Ja myślę, że ten układ rozpadł się ze względów niekoniecznie politycznych. Znam Diakuna bardzo, oj bardzo długo i wiem jedno na pewno, że mimo wielu błędów politycznych jakie popełnił, jest człowiekiem uczciwym. Współpraca, czy układ polityczny, jak to nazywacie z ludźmi pokroju senatora Stokłosy, mogłaby mu ten wizerunek zmienić, a nawet doprowadzić do umieszczenia w miejscu , którego uczciwi ludzie unikają.
    Od redakcji: Tak się składa, że ja również znam Diakuna od bardzo długiego czasu, ba nawet w pewnym czasie bardzo blisko ze sobą współpracowaliśmy. Właśnie dlatego - podobnie jak czytelnik/czka - nie uważam go broń Boże za człowieka nieuczciwego. Jedyną wadę jaką w nim dostrzegam i dostrzegałem wcześniej, to otaczanie się towarzystwem, któremu nie jest w stanie zdecydowanie się przeciwstawić. Ta właśnie wada, polegająca na nadmiernej uległości sprawia, że popełniane są błędy polityczne, za  które on jako przełożony odpowiada a to w konsekwencji psuje mu wizerunek i utrudnia życie zwykłym obywatelom, zupełnie niepotrzebnie. Jednym słowem dostrzegam w nim brak jakichkolwiek predyspozycji do roli przywódcy. W ostatnim czasie ujawniła się też jego inna wada a mianowicie skłonność do nadmiernego obrażania się na osoby, które krytycznie oceniają niektóre jego decyzje. Pozdrawiam Wojtek Dudek

  • [16.02.2007]  [Sąsiad Pisańskiego] ... Pisałem wcześniej że Pan Kardziejonek jest koniem Trojańskim do rozwalenia wszystkiego co może Gryfowi zaszkodzić i proszę nawet wyszło to całkiem ładnie !! - jeszcze trochę i przedpole dla Gryfa zostanie oczyszczone całkowicie a myślący inaczej do Londynu jak się nie podoba - proste. Zaobserwujemy tylko jakaż to nagroda i zaszczyty naszego wspaniałego Kardziejonka spotkają i tyle. Reszta do roboty. Trzeci markecik już kończy budowę - powstanie jeszcze parę poważnych inwestycji, na których nieźle można zarobić, dla maluczkich klateczkę wyremontują, kamerki jakieś tam pomontują, przystanki nadal będą demolowane bo to duży szmal i tak spokojnie doczekamy następnej kadencji w której to Kubuś Puchatek zostanie nowym Burmistrzem a jego w-ce będzie Juruś Kardziejonek - współczuję ale jak widać sporo co niektórzy musza się jeszcze nauczyć aby to zrozumieć - polecam nadal to jedyne rozwiązanie - wręcz lekarstwo - nic nie kosztuje a pomóc może - http://www.cba.gov.pl/ - sąsiad Pisańskiego.

  • [17.02.2007]  [nad. anonimowy] ... Juruś v-ce burmistrzem nigdy nie zostanie, nie zapominał, że wymagane jest wyższe wykształcenie, którego zabrakło np. p. Popiałkiewiczowi.

  • [17.02.2007]  [nad. anonimowy] ... Gratuluję GRYFITOM odwagi, nie sądziłem, że będą zdolni do przeciwstawienia się klanowi Kardziejonków. Powinni rządzić z PiS-em i pojedynczymi elektronami. To zdrowsze dla nich samych i nas wszystkich. Pozdrawiam.

  • [18.02.2007]  [Mar] ... Uchylcie rąbka tajemnicy, kiedy ta Wasza ostra gazeta zacznie wychodzić, bo jakoś wszystko bardzo tajne łamane przez poufne.
    Od redakcji: Nic nam nie wiadomo o wychodzeniu naszej gazetki tym bardziej w sugerowanej przez czytelnika/czkę jej "ostrej" formie. My nie przepadamy za ostrą formą lecz za dyskusją obiektywną popartą rzeczywistymi argumentami. Ostre formy stosujemy tylko w sytuacjach kiedy wymuszają je na nas zachowania naszych adwersarzy. W rzeczywistości bardziej chcielibyśmy jednoczyć rozmaite środowiska dla dobra gminy i obywateli niż je skłócać i to jest nasz właściwy cel.  Trwają natomiast - co zapowiadaliśmy - prace nad przebudową naszego serwisu internetowego. Mamy nadzieję, że uda nam się je dokończyć do świąt Wielkanocnych. Tymczasem pozdrawiamy. 

  • [24.02.2007]  [nad. anonimowy] ... Coś ucichły spekulacje na temat nowej koalicji. Jeśli rację ma Gardocki - wypowiedź z TV Kablowej, to wszystko będzie po staremu. I po co było tyle dywagować!

Od redakcji: No cóż drogi/a czytelniku/czko! - spekulować to rozumiemy ale dywagować ... ?!, to chyba lekko przesadzona opinia. Pozdrawiamy!