30 stycznia 2007

Publikujemy Państwu wywiad z Piotrem Misiło, przeprowadzony przez Jakuba Maturę. Wywiad, który pierwotnie miał ukazać się w serwisie www.police.info lecz ostatecznie skorzystał z naszej gościnności.

Porażka jest częścią życia człowieka,

trzeba umieć wyciągać z niej właściwe wnioski.

Chyba trudne dla Ciebie pytanie, ale trudno je uniknąć: najbardziej spektakularna kampania wyborcza od 89 r. i jednocześnie zdaniem wielu - największa porażka. Co to znaczy? Że Police nie dorosły do Twoich propozycji, czy też Ty nie wyczułeś potrzeb Polic?

Police drąży minimalizm i nie jest to banalny slogan. Moja kampania była profesjonalna ale zarazem bardzo normalna. Precyzyjnie mówiłem, co chce zrobić w Policach i dla Polic oraz jak chcę to zrobić. Opublikowałem na swoich stronach www.misilo.pl i www.nowepolice.pl wszelki dokumenty dotyczące "drażliwych" spraw (m.in. całą dokumentacja tzw. sprawa Andrzeja Marka) Stworzyłem profesjonalny, rzeczowy program pozbawiony ogólników i wyborczych frazesów. Okazuje się, że takie działania w Policach nie mają jednak większego sensu. Policzanie żyją w złudnej nieświadomości sądząc, że nasza gmina to kraina mlekiem i miodem płynąca, sądząc jednocześnie, że Pan Diakun to sprawny i dobrze zorganizowany gospodarz. Starałem się bardzo precyzyjnie przekazać ofertę, jaka mam dla Polic, dla rozwoju tej gminy, ale Policzanie jak widać, wolą się oszukiwać. Rozumiem, że ludzie nie lubią zmian, ale one są konieczne, jeśli chcemy żyć lepiej, jeśli chcemy się rozwijać. Sądziłem, że Policzanie tego chcą, jak widać po wyniku wyborów bardzo się pomyliłem. Tak, ten wynik to porażka i nie zamierzam mówić, że cieszę się, że wyprzedziłem kandydata PiS czy Lewicy. Ale jak mówią mądre książki "co cię nie zabije, to cię wzmocni" a ja wciąż żyję i mam się coraz lepiej.

Sprawy Polic, które Twoim zdaniem spowalniały rozwój gminy, zostały głosem wyborców zakonserwowane na kolejne 4 lata. Jaką przyszłość przewidujesz naszemu miastu?

Police na pewno nie zbankrutują. Nie wiele się jednak zmieni. Burmistrz wybuduje może jeden albo dwa budynki komunalne dla mieszkańców tzw. "Hoteli Chemik", pan Kłys zapewne dostanie kolejne bajońskie kwoty na nikomu niepotrzebne wkładki do swojej miernej gazetki, może tylko będzie się jeszcze bardziej panoszył w Urzędzie. Pewnie powstaną nowe chodniki, boiska, kolejna stacja uzdatniania wody, dokończona zostanie kanalizacja, mówiąc krótko, zostanie zrobione wszystko to, co gmina zrobić musi, nie robiąc nikomu jakiejkolwiek łaski. To, co Pan Diakun i propaganda sukcesu prowadzona przez Urząd Gminy w Policach nazywa osiągnięciami polickiego samorządu, ja nazywam minimalizmem. Widzę, bowiem ile rzeczy można by zrobić w Policach ponadto, co już zostało zrobione. Mówiąc językiem Policzan, będzie nadal zielono i nadal poddani będą składać hołd Jego Królewskiej Mości Burmistrzowi Diakunowi, nadal też nie będzie miejsca na twórcze, samodzielne i inne myślenie niż myślenie obecnej władzy. Analogia do sposobu działania "matki partii" nasuwa się niejako sama.

Przy życzliwej aprobacie jednych i głębokiej niechęci drugich stałeś się jednym z najbardziej rozpoznawanych Policzan w kraju. Co teraz będzie robił Piotr Misiło? Czy wiążesz jeszcze jakieś swoje plany z Policami?

Piotr Misiło będzie teraz jeszcze więcej i jeszcze ciężej pracował. Będzie się nieustannie uczył i będzie starał się zarobić dużo pieniędzy. Będzie też żałował, że Policom ucieka czas i konkurencja. Czy wiążę jakieś plany z Policami. Muszę to wszystko spokojnie przemyśleć, przeanalizować z pewnego dystansu przyczyny swojej porażki, wyciągnąć wnioski. Police zawsze jednak będą moim miastem, miastem w którym się wychowałem i spędziłem 30 lat swojego życia. Jakiś wewnętrzny imperatyw mówi mi, aby się nie poddawać. Porażka jest częścią życia człowieka i zawsze działała na mnie niezwykle mobilizująco. Już czuję, że i tym razem jest tak samo. Obecna władza w Policach powinna być czujna przez te najbliższe lata swojego rządzenia, bo w każdej chwili jej rządzenia, ktoś nieustannie będzie patrzył jej na ręce. Panie Burmistrzu Diakun, szanuje Pana zwycięstwo, bo takie są zasady demokracji, jednak styl w jakim rozpoczął Pan swoje kolejne rządy, poprzez szykanowanie osób myślących inaczej niż Pan, zastraszanie pracowników Panu podległych bezpośrednio i pośrednio oraz prostackie i chamskie zachowanie, na szacunek już zasługiwać nie mogą i przynoszą wstyd Urzędowi Burmistrza, który został Panu powierzony przez wyborców. Jeśli w Policach będzie dobry klimat do dokonania zmian a Policzanie będą chcieli zdynamizowania rozwoju naszej gminy, wtedy będę zaszczycony móc raz jeszcze stanąć do wyścigu o fotel Burmistrza Gminy Police.

Pytania zadał: Jakub Matura, dziennikarz portalu www.police.info.pl

 

 
 

OPINIE   INTERNAUTÓW:

  • [31.01.2007]  [Róża] ... szkoda mi gościa, mówi bardzo sensownie, chciał coś zrobić dla naszego miasta - szkoda, że cała kampania, cały trud poszedł na marne. Police mogły się wybić przed szereg wśród innych gmin, teraz będziemy ledwo co brnęli do przodu aby tylko..

  • [31.01.2007]  [Niezadowolony] ... Szkoda faceta. Nie wierzę, że Diakun wybuduje w bloki zamiast hoteli, a inwestorów w Infraparku jak nie widać tak nie ma. Szopki z wickami są takie, że wstyd na całe województwo. A ciekawe ile odprawy dostał Popiałkiewicz za zwolnienie za porozumieniem stron. Myślę, że Policzanie zmądrzeją po tej kadencji.

  • [31.01.2007]  [Lux] ... Panie Piotrze, niech Pan się nie poddaje. Czasy idą ciekawe, senatorów sadzają do przysłowiowego pierdla za kradzież publicznych pieniędzy, a ustawa dekomunizacyjna, ho, ho może zabraknąć ludzi na urzędy. Pozdrawiam

  • [31.01.2007]  [Paulina] ... a najlepsze było jak się wszyscy podniecali, że do Polic przyjechał ambasador USA...
    panie Diakun zrobił pan kawał dobrej roboty tylko pogratulować! Nie sztuką jest go zaprosić na jeden dzień, bo pogadać sobie to i ja mogę z mamą. A ja podzielam zdanie p. Misiły: w Policach niewiele się zmieni na lepsze.
    Ja jako młody człowiek nie widzę w tym mieście przyszłości.
    Cieszy mnie bardzo, że działa "Kupiec Policki", piszecie prawdę, szkoda tylko, że dużo Policzan nie wie o was.

Od redakcji: ... dziękujemy za słowa uznania. Co do naszej rozpoznawalności w społeczeństwie polickim to nie jest tak źle o czym świadczy licznik odwiedzin. TV kablowa publikowała również nasze plansze reklamowe, wówczas dziennie licznik odnotowywał po ok. 200 wejść. Problem w tym, że społeczność policka, podobnie zresztą jak krajowa, jest mocno zamknięta na argumenty a szeroko otwarta na  powierzchowność i demagogię. Co przebieglejsi politycy i samorządowcy doskonale to wykorzystują. Takich Policzan, którzy rozważają problemy rzeczowo w oparciu o wiarygodne dane, które najczęściej są głęboko ukryte i mocno chronione przed obywatelami, jest zbyt mało.  W trakcie kampanii wyborczej mieliśmy przyjemność rozmawiać również ze zwolennikami Diakuna. Na nasze pytanie jakie osiągnięcia Diakuna przekonały ich do popierania właśnie jego - w odpowiedzi najczęściej słyszeliśmy, że dobry chłop i nikomu nie szkodzi. Zaś nasza próba wskazania im błędów popełnianych przez Diakuna, wywoływała w nich jedynie agresję słowną typu: "a wy to sobie możecie..." lub "bo wy to jesteście..." itp. Dominuje taka świadomość społeczna! Budowa kanalizacji czy stacji uzdatniania wody w gminie, czyli zadania określone i zapisane w Ustawie o samorządzie gminnym, uznawane były przez wielu za wybitne osiągnięcie burmistrza. To tak jakby wymianę cieknącego kranu uznać za odkrycie naukowe. Niedoinformowana społeczność nie będzie w stanie podejmować świadomych decyzji. Podobnie jak nie jest możliwe doinformowanie kogoś kto sam nie szuka informacji. Pozdrawiamy.

  • [01.02.2007]  [Obserwator] ... To co wyprawia obecna władza w Policach to jak gorzki, niesmaczny żart. Pan Piotr był gwarantem zmian i rozwoju oraz profesjonalnej pracy. Miał naprawdę wiele interesujących rozwiązań - Nowe Centrum, Bezprzewodowy Internet, Sprowadzenia Inwestorów do Infraparku lub na inne gminne tereny. Niestety, wygrała bezmyślność. I dalej przez kolejne lata będziemy się kisić w sosie Kłysów, Marków, Echaustów, Kardziejonków, Pisańskich i Arciszewskich... pod przewodnictwem Diakuna. No ale im żyje się bardzo wygodnie.

  • [03.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... Nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, trzeba zacząć działać już teraz, żeby znowu nie obudzić się z "ręką w nocniku". Ale do tego potrzebny jest silny i wyrazisty lider, no ale p. Piotr wybył z Polic....

  • [03.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... Piotr Misiło to człowiek z klasą. Niewielu jest takich w naszym mieście, a u władzy to trudno mi znaleźć jakiegoś. Żałuję bardzo, że Piotr Misiło nie został burmistrzem. Już w tej chwili coś sensownego by się działo w naszym mieście. Teraz jest marazm i tak naprawdę nie wierzę, że ekipa Diakuna powiększona o Kardziejonków zrobi coś sensownego, dobrego i uczciwego. Jeśli kandydatem na wice burmistrza ma być prawdopodobnie żona Andrzeja Marka - Małgorzata?, to już więcej dodać nie można. Na zmiany, o których Piotr Misiło mówi, można nie czekać, bo ich nie będzie. Szkoda, jeszcze raz szkoda, ale Policzanom, którzy wybrali Diakuna, Kardziejonków z Pachisem, Chmielewskich, Kropidłowskich zależy tylko na imprezach plenerowych z piwem i występami Ich Troje, bo Sojka nie dla nich, Piotr Misiło też. Życzę Panu Piotrowi i Jego Rodzinie powodzenia w szerokim świecie, z dala od Polic.

  • [04.02.2007]  [Jan] ... Witam!! Zgadza się - szkoda, że Panu Misiło nie udało się, ale i udać nie mogło!! Dlaczego? Pisałem już wcześniej przed wyborami, że wygra Róża i jej zabawki - miś Koralgol i Kubuś Puchatek. Misiło niestety nie miał szans - nie można w Policach odnieść jakiegokolwiek sukcesu nie należąc do zabawek p. Róży, jak się leży na półce obok Kubusia Puchatka sukces zagwarantowany. Można by powiedzieć - jacy mieszkańcy taka i władza, każdy ma to co sam zbudował. Czy w następnych wyborach Pan Misiło ma jakiekolwiek szanse? Czy ktokolwiek je ma?, gwarancji nie ma żadnych - bo jeśli obecne towarzystwo bardziej się ukorzeni to można pomarzyć o demokratycznych Policach. Nie na próżno co niektórzy swoje rodziny do Gminy powstawiali. Miło się słyszy jak to coraz więcej mieszkańców zauważa niejasne posunięcia obecnej władzy i zaczynają się odzywać głosy buntu i frustracji np. na "Wirtualnych Policach" w temacie: jak to się w gminie zatrudnia ludzi. Administrator nie nadąża cenzurować strony - swoją drogą to bardzo ciekawa strona w pełni oddaje prawdziwe życie Policzan - współczuje bo dla myślących rzeczowo i konkretnie nie ma tam miejsca - admin czuwa. Praktycznie każdy mieszkaniec Polic ma zastrzeżenia do nazwisk, które napisał jeden z przedmówców - strach paraliżuje ludziom usta - może czas zacząć głośno mówić i pisać aby skończyć ze zmową milczenia - bo innego lekarstwa nie ma i nie będzie - może być tylko gorzej. Osobiście dziwi mnie fakt, że jeden polityk z drugim nie potrafią                                                                                                                                                                               ,. Każdy wie o kogo chodzi , ale nikomu to nie przeszkadza? - mało to ma wspólnego z demokracja - to raczej strach nie pozwala nikomu tego publicznie powiedzieć. Przypomnę się z wypowiedzią i powtórzę. Najlepszym lekarstwem na problemy tego miasta jest Urząd Antykorupcyjny - nic wielkiego przecież by się nie stało jakby dotychczasowe towarzystwo o znanych nazwiskach dokładnie rozliczyć z tego co dotychczas zrobili dla tego miasta . Przecież to zupełnie normalne zjawisko, że władza rozlicza się z poprzednich decyzji i wydawania naszych pieniędzy. Warto wiedzieć ile i jakich inwestycji zrobiono i za jakie pieniądze? Masę prywatnych firm zbankrutowało na korzyść tych większych co robią wszystko - może warto porównać rachunki, jakie wystawiali rzemieślnicy a jakie duże firmy. Również bardzo ciekawe mogą być formy organizowania przetargów ofert dla odpowiednich firm - jak przebiegały tak samo jak te co dziś gmina organizuje dla potrzeb zatrudnienia, to może to być bardzo ciekawe. Polecam większe przyglądanie się obecnym władzom, dokładne patrzenie na ręce - bo niedługo plaże będziemy mieli na ul. Piłsudskiego otoczoną marketami a w koło będzie full zieleni, na którą to Gmina co roku przeznacza spore środki - fakt, że kwiatki ciężko policzyć! Warto przyjrzeć się rzekomym remontom klatek schodowych robionych przez Spółdzielnie a zwłaszcza ZGKiM. W końcu to mieszkańcy ponoszą ostateczny koszt. Wybudowano niby stadion - niby! bo raczej to jest boisko - warto wiedzieć jaki jest koszt utrzymania tego obiektu. Podobno trzeba często tam sprzątać bo jest sporo petów po papierosach - ciekawe jak często i ile to kosztuje?, no i kto to sprząta? - a może zakaz palenia dla sportowców wprowadzić warto! Skoro zamienia się intratne stanowisko na Dyrektorowanie stadionem to też daje do myślenia. Tematów ciekawych jak widać nie brakuje w Policach jest tego jeszcze sporo zapewniam. Pan Misiło sadził, że uda mu się to zakorzenione towarzystwo rozmową merytoryczną z Diakunem pokonać. Mam nadzieję, że refleksje mieszkańców doprowadzą wreszcie do zmian w tym mieście i skończy się dyskusja o zabawkach Róży jak ja to nazywam, a rozpocznie prawdziwe godne życie w końcu trzeba zdać sobie sprawę ze świat się bardzo zmienia i warto otworzyć oczy.  Police rozwijają się bardzo wolno - wiedzą to ci co zmuszeni zostali do emigracji w ramach dobrobytu zafundowanego przez poprzednia władze.
    Szczere wyrazy współczucia - pozdrawiam mieszkańców - Jan

Od redakcji: Szanowny czytelniku Janie! Niniejsza witryna przeznaczona jest głównie do wypowiadania się w sprawach społecznych, gospodarczych i politycznych oraz o osobach sprawujących funkcje społeczne, administracyjne i polityczne. Mówiąc o osobach funkcyjnych, mamy na myśli ocenę ich poczynań w zakresie wykonywanych obowiązków. Nie widzimy możliwości publikowania wypowiedzi w sprawach dotyczących rodzin w/w. Dlatego częściowo ocenzurowaliśmy nadesłany komentarz. Wielokrotnie o tym przypominaliśmy. Pozdrawiamy.

  • [04.02.2007]  [Wesoły Romek] ... I lider tu nie pomoże, dopóki Policzanie nie dostrzegą zgubnej działalności Diakuna. Pomóc tu może jakiś duży skandal ogólnopolski coś a la Ćwiacz. Mam nadzieje, że Diakunowi noga się w końcu potknie.

  • [05.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... Chciałabym się odnieść do wypowiedzi pana Piotra odnośnie szykanowania tych, którzy mają odwagę myśleć inaczej. Zaraz po wyborach ukazała się ,, czarna lista" tych, którzy startowali z Nowych Polic. Panoszący się Kłys kazał wręcz czytelnikom wyciąć tą rzeczywiście czarną kartkę, bo to są nazwiska tych, którzy się sprzeniewierzyli obecnej władzy. Żal mi Polic i Policzan, ale tak wybrali. Dalej będą narzekać i biedę klepać, bo pracy nie ma i nie będzie.
    A teraz może odbiegnę od wywiadu, ale to, co chcę napisać dotyczy jednego z Kardziejonków. Jakiż on teraz jest troskliwy. Niedawno widziałam go w TV KAB: jaki jest zmartwiony, że przy tak szybko zrobionym przed wyborami parkingu przy ul. Piłsudskiego (naprzeciwko OSCARA), nie ma oświetlenia. Oczywiście jest wina inwestorów. A gdzie był, jak zapadała decyzja o budowie tegoż parkingu. Nie wiedział wcześniej, że tam może być niebezpiecznie, kiedy będzie ciemno - cytuję "sam bym się bał wieczorem tam parkować". Jak to dobrze, że on tam jest. Tam, czyli przy korycie!!! PRAWIE  JAK  OPATRZNOŚĆ.

Od redakcji: Trafna uwaga i to z trzech powodów. Po pierwsze - inwestorem była gmina a radny Kardziejonek jest członkiem władz gminnych. Po drugie - skoro błąd popełniła władza wykonawcza gminy to jest to powód aby zajęła się tym komisja rewizyjna, której członkiem jest również radny Kardziejonek. Po trzecie - jeżeli radny bałby się tam zaparkować to jest to bardzo wymowny akcent o stanie realizacji programu PO - czyli między innymi radnego Kardziejonka - w temacie zdecydowanej poprawy bezpieczeństwa w Policach, vide program wyborczy PO z 2002 roku i 2006 roku. Pozdrawiamy.

  • [05.02.2007]  [Adam] ... skąd tyle nienawiści w tych wszystkich postach. Jestem daleko od waszych problemów. Przypadkiem przeglądając strony internetowe, odkryłem Was, ale mnie aż zaćmiło... nie wiem co powiedzieć, sorry napisać. Tyle jadu, szaleństwa w wytykaniu błędów - najlepiej - cudzych. Czy nie jest tak, iż każdy kto przegra musi dowalić, tym co wygrali? a już hasło cytuję "Mam nadzieje, że Diakunowi noga się w końcu potknie" istne kuriozum. Jeśli tak wszyscy będą podchodzić do spraw Polic to wkrótce trzeba je będzie zaorać, aby wyrosło nowe miasto bez tych z jednej strony i z drugiej strony . Pozdrawiam Adam nomen omen nazwiska tak znienawidzonego przez pana Jana Maturę.

Od redakcji: Szanowny Adamie! Nienawiść komentujących - jak ją nazywasz - w przypadku naszej gminy jest po prostu owocem jakości rządzenia. Władza, która dobro ludzi stawia ponad dobro własne, nienawiści obawiać się nie musi. Inaczej bywa gdy ta zależność występuje w odwrotnej kolejności a to, że tak właśnie jest w naszej gminie można łatwo udowodnić.

  • [06.02.2007]  [Policzanin] ... Wszystkich was bym za to poukrócał nie radnego Kardziejonka, gdzie byli wszyscy radni i temu podlegli? Co Kardziejonek to stawiał, wszyscy to uchwalali, guzik nas to kto to stawiał, ile dostał, nas obchodzą efekty, zresztą o czym my tu gadu gadu, chciałbym zobaczyć listę obecności radnych taką zbiorczą, kto z jakiego ugrupowania i liczbę nieobecności, polecam też się przejść na sesje i zobaczyć prace co po niektórych radnych. Sami sobie zgotowaliśmy taki los, najpierw wybierając taki rząd teraz policką władze. Propozycja dla redakcji, zechcijcie przygotować może taką listę co Panowie?
    Ps - ładnie Panowie tak pić w PO skoro sami w niej byliście, ba nawet władze mieliście nu nu toć ci poczciwi Ci ludzie w PO, zresztą jak wszystkie partie w Policach żadna układowi się nie przeciwstawi, zresztą my poza PO i jakimś tam PiSem coś mamy w Policach? Bo jakoś nie widzę. Ciągle w gazetach albo PO albo Gryf, wszyscy budzą się przed wyborami i nas mamią tak wszystkich tu los Polic obchodzi.
    Od redakcji: Szanowny Policzaninie! Jesteśmy w stanie zaspokoić Twoją ciekawość w poruszonych kwestiach i tak: na sesjach Rady Miasta zawsze jest obecny ktoś z redakcji lub ktoś z nami współpracujący. Jednak na zdecydowanej większości sesji bywamy my i z dużą łatwością możemy odpowiedzieć, że frekwencja radnych na sesjach jest bardzo dobra. Większość posiedzeń odbywa się przy pełnym składzie a tylko czasami brakowało jednego radnego.  W tym temacie jakakolwiek krytyka byłaby nieuzasadniona. W kwestii jakości pracy radnych wypowiadaliśmy się  wielokrotnie i to w większości krytycznie. Póki co zdania nie zmieniliśmy bo i nie mamy jak na razie żadnych ku temu powodów. Podobne zdanie o pracy radnych ma większość czytelników nadsyłających swoje komentarze. Wniosek - skoro są niezadowoleni to oznacza, że władza nie radzi sobie najlepiej a władza to również radni. Wiemy..., wiemy..., co niektórzy chcieliby nam w tym momencie powiedzieć, dlatego odpowiemy uprzedzając: prawdą jest, że nie sposób jest zadowolić wszystkich lecz jest to prawdą tylko i wyłącznie w przypadku kiedy władza podejmuje wszystkie wysiłki w celu zaspokojenia oczekiwań obywateli a przeciwdziałają temu inne, niezależne od niej czynniki. Niestety w Policach mamy do czynienia ze zjawiskiem, że to właśnie władza działa na rzecz pogarszania warunków życia obywateli, skutecznie szkodząc wielu ludziom z inicjatywą. Nie brakuje nam też argumentów potwierdzających prawdziwość stawianej tezy. Jednak aby móc potwierdzić taki stan rzeczy możemy zaproponować tylko jedno - publiczną debatę z burmistrzem Diakunem. Tyle jeżeli chodzi o pierwszy akapit komentarza. Co zaś tyczy się krytykowania PO i naszej ongiś w niej obecności to odpowiadamy: tak byliśmy członkami PO a nawet w jej władzach i w ramach tej organizacji staraliśmy się zwalczać zjawiska patologiczne, pożerające tę partię za sprawą niektórych jej członków, traktujących ją instrumentalnie do realizowania swoich partykularnych celów. To właśnie my doprowadziliśmy między innymi do zerwania karłowatego sojuszu PO z  SLD i Ćwiaczem. Niestety wywołało to jedynie odwetowe ataki na nas ze strony tych, którzy czerpali z takiego układu korzyści. Paradoksalnie prym wiódł w tym również Kardziejonek obecny radny, wespół z obecnym starostą Guździołem i kilkoma innymi nazwiskami, które obecnie często przewijają się w newsach z gminy i starostwa. Nas niestety nie interesowały korzyści osobiste a tym bardziej zawieranie układów im podporządkowanych i stanowczo temu oponowaliśmy w tym również układowi z sitwą z Gryfa. Różnice programowe PO i Gryfa nie gwarantowały skutecznej współpracy w rozwiązywaniu problemów gminy z nastawieniem na dobro mieszkańców - wszystkich mieszkańców nie tylko wybrańców. W konsekwencji staliśmy się dla sitwy niewygodni a jak bardzo niewygodni niech świadczy o tym fakt, że pomimo iż w naszym regionie istnieją statutowe organy PO upoważnione do dyscyplinowania bądź usuwania członków z partii, to nas spotkał zaszczyt usunięcia z partii przez samego Tuska, który tak naprawdę o tym co wyprawia się w polickiej PO wie tyle co my o Burkina Faso. Efekt znany i widziany dziś gołym okiem na płaszczyźnie poczynań władz gminnych i powiatowych. Pozdrawiamy.