|
30 stycznia 2007
Publikujemy
Państwu wywiad z Piotrem Misiło, przeprowadzony
przez Jakuba Maturę. Wywiad, który pierwotnie miał
ukazać się w serwisie
www.police.info
lecz ostatecznie skorzystał
z naszej gościnności.
Porażka jest
częścią życia człowieka,
trzeba umieć
wyciągać z niej właściwe wnioski.
Chyba trudne dla Ciebie
pytanie, ale trudno je uniknąć: najbardziej
spektakularna kampania wyborcza od 89 r. i
jednocześnie zdaniem wielu - największa porażka. Co
to znaczy? Że Police nie dorosły do Twoich
propozycji, czy też Ty nie wyczułeś potrzeb Polic?
Police drąży minimalizm i nie
jest to banalny slogan. Moja kampania była
profesjonalna ale zarazem bardzo normalna.
Precyzyjnie mówiłem, co chce zrobić w Policach i dla
Polic oraz jak chcę to zrobić. Opublikowałem na
swoich stronach
www.misilo.pl i
www.nowepolice.pl
wszelki dokumenty dotyczące "drażliwych" spraw
(m.in. całą dokumentacja tzw. sprawa Andrzeja Marka)
Stworzyłem profesjonalny,
rzeczowy program
pozbawiony ogólników i wyborczych frazesów. Okazuje
się, że takie działania w Policach nie mają jednak
większego sensu. Policzanie żyją w złudnej
nieświadomości sądząc, że nasza gmina to kraina
mlekiem i miodem płynąca, sądząc jednocześnie, że
Pan Diakun to sprawny i dobrze zorganizowany
gospodarz. Starałem się bardzo precyzyjnie przekazać
ofertę, jaka mam dla Polic, dla rozwoju tej gminy,
ale Policzanie jak widać, wolą się oszukiwać.
Rozumiem, że ludzie nie lubią zmian, ale one są
konieczne, jeśli chcemy żyć lepiej, jeśli chcemy się
rozwijać. Sądziłem, że Policzanie tego chcą, jak
widać po wyniku wyborów bardzo się pomyliłem. Tak,
ten wynik to porażka i nie zamierzam mówić, że
cieszę się, że wyprzedziłem kandydata PiS czy
Lewicy. Ale jak mówią mądre książki "co cię nie
zabije, to cię wzmocni" a ja wciąż żyję i mam się
coraz lepiej.
Sprawy Polic, które Twoim
zdaniem spowalniały rozwój gminy, zostały głosem
wyborców zakonserwowane na kolejne 4 lata. Jaką
przyszłość przewidujesz naszemu miastu?
Police na pewno nie
zbankrutują. Nie wiele się jednak zmieni. Burmistrz
wybuduje może jeden albo dwa budynki komunalne dla
mieszkańców tzw. "Hoteli Chemik", pan Kłys zapewne
dostanie kolejne bajońskie kwoty na nikomu
niepotrzebne wkładki do swojej miernej gazetki, może
tylko będzie się jeszcze bardziej panoszył w
Urzędzie. Pewnie powstaną nowe chodniki, boiska,
kolejna stacja uzdatniania wody, dokończona zostanie
kanalizacja, mówiąc krótko, zostanie zrobione
wszystko to, co gmina zrobić musi, nie robiąc nikomu
jakiejkolwiek łaski. To, co Pan Diakun i propaganda
sukcesu prowadzona przez Urząd Gminy w Policach
nazywa osiągnięciami polickiego samorządu, ja
nazywam minimalizmem. Widzę, bowiem ile rzeczy można
by zrobić w Policach ponadto, co już zostało
zrobione. Mówiąc językiem Policzan, będzie nadal
zielono i nadal poddani będą składać hołd Jego
Królewskiej Mości Burmistrzowi Diakunowi, nadal też
nie będzie miejsca na twórcze, samodzielne i inne
myślenie niż myślenie obecnej władzy. Analogia do
sposobu działania "matki partii" nasuwa się niejako
sama.
Przy życzliwej aprobacie
jednych i głębokiej niechęci drugich stałeś się
jednym z najbardziej rozpoznawanych Policzan w
kraju. Co teraz będzie robił Piotr Misiło? Czy
wiążesz jeszcze jakieś swoje plany z Policami?
Piotr Misiło będzie teraz
jeszcze więcej i jeszcze ciężej pracował. Będzie się
nieustannie uczył i będzie starał się zarobić dużo
pieniędzy. Będzie też żałował, że Policom ucieka
czas i konkurencja. Czy wiążę jakieś plany z
Policami. Muszę to wszystko spokojnie przemyśleć,
przeanalizować z pewnego dystansu przyczyny swojej
porażki, wyciągnąć wnioski. Police zawsze jednak
będą moim miastem, miastem w którym się wychowałem i
spędziłem 30 lat swojego życia. Jakiś wewnętrzny
imperatyw mówi mi, aby się nie poddawać. Porażka
jest częścią życia człowieka i zawsze działała na
mnie niezwykle mobilizująco. Już czuję, że i tym
razem jest tak samo. Obecna władza w Policach
powinna być czujna przez te najbliższe lata swojego
rządzenia, bo w każdej chwili jej rządzenia, ktoś
nieustannie będzie patrzył jej na ręce. Panie
Burmistrzu Diakun, szanuje Pana zwycięstwo, bo takie
są zasady demokracji, jednak styl w jakim rozpoczął
Pan swoje kolejne rządy, poprzez szykanowanie osób
myślących inaczej niż Pan, zastraszanie pracowników
Panu podległych bezpośrednio i pośrednio oraz
prostackie i chamskie zachowanie, na szacunek już
zasługiwać nie mogą i przynoszą wstyd Urzędowi
Burmistrza, który został Panu powierzony przez
wyborców. Jeśli w Policach będzie dobry klimat do
dokonania zmian a Policzanie będą chcieli
zdynamizowania rozwoju naszej gminy, wtedy będę
zaszczycony móc raz jeszcze stanąć do wyścigu o
fotel Burmistrza Gminy Police.
Pytania zadał: Jakub
Matura, dziennikarz portalu
www.police.info.pl
|