29 stycznia 2007

Powołany - odwołany zastępca burmistrza !

Wielokrotnie na łamach naszego biuletynu krytykowaliśmy poczynania burmistrza Diakuna i podwładnego mu personelu urzędniczego. I nie była to krytyka bezpodstawna. Niestety, jak widać najnowsza kadencja nie wróży niczego lepszego. Już na samym jej początku mamy kabaret z powołaniem zastępcy burmistrza. Powołany na to stanowisko przed kilkunastoma dniami przez Diakuna Aleksander P. okazał się być osobą bez wymaganych kwalifikacji i w kilka dni po objęciu swojej funkcji został odwołany. W polickiej telewizji kablowej sekretarz gminy pani Róża K. mgliście wyjaśniała nieporozumienie. Z jej wyjaśnień wynikało, że burmistrz najpierw powołuje na stanowisko a potem dopiero sprawdza kwalifikacje. W normalnym państwie każdy pracownik przed zatrudnieniem - wiceburmistrz też nim jest - wypełnia odpowiednie dokumenty i ankiety, z których na ogół ewidentnie wynika czy kwalifikuje się do objęcia funkcji. Zatem wywody pani sekretarz były tylko nieudolną próbą ukrycia ewidentnej fuszerki. Ktoś w tej materii musiał zawinić szkopuł tylko w tym jak dalece świadomie. Albo kandydat umieścił w dokumentach nieprawdziwe dane o wykształceniu, albo odpowiedni urzędnicy nie sprawdzili wnikliwie treści wypełnionych przez niego dokumentów, albo pan Diakun nie zważając na to co jest w dokumentach, powołał nieodpowiednią osobę tylko w celu spełnienia jakiejś bliżej nieznanej przysługi. Było nie było zwolniony za porozumieniem wiceburmistrz otrzyma prawdopodobnie wynagrodzenie za czas pracy oraz świadectwo pracy na tym stanowisku. W określonych sytuacjach może to być niezwykle przydatne. Niestety, o ile udział Diakuna w tej kompromitacji możemy zrozumieć o tyle nie rozumiemy sekretarza gminy pani Róży K., która nieudolnie tłumacząc wpadkę, powoływała się na argumenty, które prawnikowi splendoru nie dodają. O taki brak wiedzy nigdy byśmy pani Róży nie posądzili, dlatego przyjmujemy to jej tłumaczenie jako zasłonę konieczną dla ukrycia nonszalanckich poczynań szefa. Tylko czy to aby dobry sposób dla sekretarza? Niestety! - my wątpimy czy przekonała tym ludzi logicznie myślących, bo nas na pewno nie! 

 
 

OPINIE   INTERNAUTÓW:

  • [29.01.2007]  [Niezadowolony] ... No przecież nie o kwalifikacje tak naprawdę chodzi tylko o koneksje z PSG, wszyscy w Policach wiedzą że to Kardziejonek daje Diakunowi wicków do zatwierdzenia. A że na prawie się panowie nie znają (Kardziejonek - przewodniczący komisji rewizyjnej=sic!) to gafy strzelają. Następny w kolejce z PSG to Pasich - wiadomo jakie ma koneksje. No i wyższe wykształcenie taż ma. Tyko co taki młokos zrobi dla tego miasta? A tak naprawdę to kogo to obchodzi. Byleby się biznes kręcił. Dobrze że na waszej stronie można coś napisać od serca, bo na WIRTUALNYCH JAK SIĘ ŹLE PISZE O WŁADZY TO DZIWNIE SZYBKO WSZYSTKO JEST WYMAZYWANE.

  • [30.01.2007]  [nad. anonimowy] ... Jedyne wyjście na wolny glos o polickich przypadkach to założenie nowego forum bez ukierunkowania na otrzymywanie reklam administratora.

Od redakcji: ... jest też i inne wyjście. Drodzy państwo - zawsze macie możliwość skomentować wydarzenia na naszej stronie. Możecie też w naszej witrynie publikować swoje artykuły wystarczy się do nas przyłączyć. Przecież nam również chodzi tylko o normalność w naszej gminie, czego wyraz dajemy już od kilku lat. Pozdrawiamy i zachęcamy.

  • [05.02.2007]  [Nad. anonimowy] ... Ten pan Popiałkiewicz, to chyba jakaś rodzina Kardziejonka? tak słyszałam. A pan Jerzy też nie ma kwalifikacji na stołeczek burmistrza? całe szczęście? byłaby taka sama fajna i mocna grupa jak w naszym rządzie!