27 grudnia 2006

Znikający "Punkt ..." !

Wielkim zaskoczeniem dla czytelników polickich gazet okazała się decyzja wydawcy "Szczecińskiego Punktu Widzenia" o zamknięciu wydawnictwa. Taką informację zawierało wydanie tygodnika z 23 grudnia b.r. Wszystko wskazuje na to, że jest to decyzja ostateczna chociaż my podobnie jak wielu Policzan wciąż wierzymy, że jeszcze wszystko może ulec zmianie. Gdyby jednak tak się stało i tygodnik na dobre zniknął z rynku to będzie to wydarzenie niewątpliwie niekorzystne dla obywateli Polic i nie tylko Polic. Jednak najbardziej odczują to mieszkańcy naszej gminy bo to oni utracą źródło w miarę obiektywnego informowania o wydarzeniach politycznych i społecznych zachodzących w naszym regionie. Ów tygodnik stał się stałym elementem naszego skromnego rynku medialnego i chyba jedynym (poza nami) niezależnym informatorem nie uwikłanym w finansowe, uzależniające refundacje pochodzące ze środków budżetowych. Wielcy tego świata powiadają, że wolne media są zazwyczaj gwarancją demokracji i nie ma w tym ani krzty przesady. Police wraz zamknięciem wydawnictwa tracą jedyne na swym rynku wolne medium o takim nakładzie i takim zasięgu, tym samym w poważnym stopniu tracą kontrolę nad demokracją rządów w rejonie.

Wiemy, że pan Dariusz Jakubowski wydawca "Szczecińskiego Punktu Widzenia" zagląda również na naszą witrynę i nie ukrywamy, że były takie chwile kiedy w jakimś stopniu współpracowaliśmy z sobą za pośrednictwem dziennikarzy, dlatego apelujemy do niego aby decyzję jeszcze raz mocno przemyślał. Apelujemy o to nie tylko we własnym imieniu ale i w imieniu setek czytelników, którzy systematycznie sięgali po tygodnik aby poznać wiarygodny i obiektywny punkt widzenia i oceny zdarzeń zachodzących w naszej gminie. Może jest jeszcze jakaś szansa, która pozwoli przedłużyć życie tygodnikowi, a która w danej chwili jest niedostrzegalna. Czasem nawet mała iskierka jest w stanie wzniecić płomień przetrwania, oby i taka iskierka nadziei przywróciła życie wydawnictwu. My życzymy tego i wiernym czytelnikom i panu Dariuszowi Jakubowskiemu twórcy i wydawcy "Szczecińskiego Punktu Widzenia".

 

 
 

OPINIE   INTERNAUTÓW:

  • [28.12.2006]  [wiadomo od kogo] ... Prześlicznie piszesz Drogi Wojciechu! A nie przyszło Ci do głowy, że to "dziewczątko", eLPa czyli L. Pawłowska popełniło ostatnio tyle byków, kłamiąc ile wlezie zarówno w artykule o Radzie Osiedlowej nr 5, jak i w podsumowaniu roku, w ostatnim numerze, że wydawca nie wylazłby z sądu, gdyby wydawał dalej? Koleżanka Pawłowska jest "ryczącą czterdziestką" i jako takiej hormony padają na głowę, ale to jeszcze nie powód, by bezustannie kłamać. Tak to zresztą jest, jak za dziennikarstwo zabierają się amatorzy, a zwłaszcza niezaspokojone panie. Punkt Widzenia niczego poza zjadliwością nie wnosił w świat policki i jego zniknięcie zostanie zauważone przede wszystkim przez emerytów, biorących sobie gazetę na podpałkę. I to dopiero w przyszłym roku, jako, że zima na razie łaskawa. Każde nieszczere nadymanie się - a tak się nadymał kolega Jakubowski, który obecnie na gwałt (ABW? CBŚ?) zwija swój przecławski interes - prędzej lub później się kończy, bo do niczego nie prowadzi. Punkt Widzenia, ponoć "szczeciński", od miesięcy - wyłącznie policki szlag trafił i należy się cieszyć, że sprawiedliwości dziejowej stało się zadość. Psy szczekają - karawana jedzie dalej. Ostają się tylko rzeczywiste wartości. I te maksymę może i warto sobie zakonotować. Pozdrowienia serdeczne - wiadomo od kogo.

Od redakcji: Szanowny panie Janie Antoni! My nie jesteśmy łatwowierni i w związku z tym dogmaty nigdy nie zastępowały nam prawdy niezależnie od tego kto je rozpowszechniał. Wiemy natomiast i tej zasadzie jesteśmy wierni, że ten kto chce przekazać prawdę lub podważyć prawdomówność innego, winien to we właściwy sposób udokumentować. Własny "punkt widzenia" nigdy nie jest w stanie zastąpić konieczności dowiedzenia prawdy, poprzez ujawnienie wiarygodnych argumentów. Dlatego nie możemy przyznać panu racji w ocenie jakości dziennikarstwa przywoływanej przez pana, pani Lidii. I nie bronimy tu pani Lidii ponieważ wiemy, że jest ona w stanie doskonale bronić się sama. Chodzi nam tylko o uczciwy osąd.  Swego czasu wielokrotnie wskazywaliśmy na nieprawdziwość informacyjną zawartą również w pańskim wydawnictwie. Często okłamywał pan opinię publiczną  pisząc nieprawdę samemu ale i publikując kłamliwe artykuły innego autorstwa pomimo świadomości, że zawierają nieprawdę. Tak było chociażby w przypadku publikacji jednego z radnych ubiegłej kadencji, czego dowiedliśmy korzystając z pośrednictwa sądu. To właśnie między innymi z tego powodu nie możemy przyznać panu racji w ocenie samego wydawnictwa "Punkt Widzenia ..."  jak i również osób, które przyczyniały się do jego istnienia. Każdy kto pracuje nie ustrzeże się mniejszych lub większych wpadek ale to jeszcze nie powód aby wdeptywać go w ziemię chyba, że stanowi zagrożenie dla własnych interesów. My takich zagrożeń ze strony "Punktu Widzenia" nie dostrzegamy bo działamy społecznie i nie czerpiemy z tej pracy profitów. Nasze przekonania, jak wspomnieliśmy w artykule powyżej, sprzyjają rozwojowi i mnogości mediów na naszym rynku bo jest to rzeczywiście gwarancją demokracji i minimalizowania jej wypaczeń. I bez znaczenia jest to czy są to media komercyjne tworzone przez zaawansowanych zawodowców czy też społeczne będące najczęściej produktem amatorów. Dla odbiorcy jest to najmniej ważne. Liczy się to kto informuje prawdziwie oraz to kto bierze stronę społeczeństwa bo to dla społeczeństwa istniejemy i ich godności i interesu winniśmy pilnować. Władzy wspomagać nie trzeba, ona ma się dobrze a optuje jedynie za szumem medialnym wokół  pompatycznych ceremonii dodających złudnego splendoru. Panie Janie znamy się od dawna i polemizowaliśmy ze sobą już wielokrotnie czasami  mniej innym razem bardziej zajadle ale pomimo to wierzymy, że w głębi duszy zgadza się pan z nami w znacznej części poglądów. Bo prawda panie Janie jest zawsze jedna niezależnie od tego czy publikuje ją zawodowiec czy amator. Rzecz jedynie w tym aby mówiło ją jak najwięcej zainteresowanych a wówczas waśnie miedzy nami szybko znikną. I jeszcze jedno panie Janie - my na pana miejscu nie pogardzalibyśmy wciąż tak amatorstwem bo wystarczy spojrzeć na piłkę nożną by z łatwością stwierdzić, że czasy jej szczytnej chwały przypadły na lata kiedy uprawiana była jedynie "amatorsko". Jak wygląda dziś w erze zawodowstwa widzimy wszyscy - prawda?! Pozdrawiamy serdecznie.

  • [15.04.2007]  [nad. anonimowy] ... Szanowna redakcjo dopiero teraz przeczytałam w kupcu artykuł Znikający Punkt i myślę, że nie jest za późno na opinię internautki a szczególnie wypowiedzi z 28-12-2006 [wiadomo od kogo] Zarzucając Pani L Pawłowskiej kłamstwo, opiera się na czym? Bo ja tam byłam i Pani Lidka też i z całą odpowiedzialnością potwierdzam że, artykuł o RO nr 5 był prawdą. Co do ryczącej czterdziestki to [wiadomo kto] nie jest w stanie stanąć obok bo jest niechlujny, niegrzeczny i do tego jemu hormony już nie padają na głowę, tylko na lusterko, w którym nie widzi siebie i swoich kłamstw. Jestem prawie pewna że Pan Jakubowski nie zamknął SPW z powodu Pani Lidki, tylko trafiali mu się tacy redaktorzy jak WIADOMO OD KOGO i żeby za nich i z nimi nie spotkać się w sądzie wolał zamknąć SPW. Uznania dla Pani Pawłowskiej i Pana Jakubowskiego, że przyjęli zasadę, że z głupimi się nie komentuje. Przypadkowa czytelniczka mieszkanka Osiedla Gryfitów.