|
17 października 2006 r.
Spontaniczny -
w PO oznacza przymusowy!
Zaskakujące informacje pojawiły się ostatnio w
mediach a dotyczą one praktyk stosowanych w
szczecińskiej Platformie Obywatelskiej. Członków,
którzy nie wzięli udziału w rzekomo dobrowolnym i
spontanicznym "błękitnym marszu" 7 października w
Warszawie, ukarano prawdopodobnie karami
pieniężnymi. Władze szczecińskie interpretują
zjawisko, jako dobrowolne dżentelmeńskie wpłaty na
cele dobroczynne. Jak zwał tak zwał, nie zmienia to
faktu, że PO przeobraża manifestacje w przymusowe
spędy. Metoda żywcem zerżnięta z pierwszomajowych
pochodów i masówek okresu PRL-u. Jeżeli dzisiaj w
wolnej Polsce w taki właśnie sposób chcemy wyrażać
poglądy narodu bądź ugrupowań politycznych, to w
jakim kierunku my zmierzamy. Niedopuszczalne jest
manipulowanie opinią publiczną, dokonywane w
sposób sztuczny i wymuszony a w konsekwencji
ukazujący społeczeństwu fałszywy obraz nastrojów
społecznych. To nie jest rzeczywisty przejaw troski
o dobro narodu i dobro państwa. My opowiadamy się
stanowczo przeciwko takim praktykom. Jesteśmy za
świadomym i dobrowolnym angażowaniem się członków
PO w działalność na rzecz dobra państwa i obywateli.
Sami wielokrotnie dawaliśmy tego przykład a mimo to
zostaliśmy przez władze PO zlekceważeni. Nie zmienia
to jednak faktu, że wymuszane spędy wywołują u nas
moralnego kaca, podobnie zresztą jak stawianie na
ludzi, którym brakuje motywacji do pracy społecznej.
To przykre i niewiarygodne, że PO realizuje
politykę, do której przymusza swoich członków groźbą
kar. W Policach, właśnie tak rozumiana
polityka zaowocowała rozbiciem partii i
patologicznym układem Platformy Obywatelskiej z
Gryfem i Diakunem.
Układem, który zawarto bardziej dla stołków i
kaprysu niż dla dobra społeczeństwa. Czy w tym
przypadku sygnatariusze takiego bezsensownego
układu, zmotywowani zostali również zastraszeniem,
czy może intratną obietnicą dżentelmeńską?
Pytanie nie jest bezzasadne, zważając na medialne
doniesienia o tym, do czego zdolni są odwoływać się
partyjni wyjadacze, w drodze po władzę. Zanim oddamy
w Policach swój głos na Platformę, tą zbrataną z
Gryfem, dobrze zastanówmy się - czy aby ich
obietnice wyborcze, wynikają z ich determinacji, czy
ze strachu przed groźbą partyjnej kary. Jest w tym
coś na rzeczy, dlatego połowa
Platformy odcięła się od tego haniebnego związku i
poszła swoją drogą - drogą niezależności.
|