|
04 stycznia 2006 r.
Budżet 2006 na
miarę znudzonych radnych.
Ostatnia sesja
Rady Miejskiej w 2005 roku była również sesją
budżetową. Myślałby kto, że była dzięki temu
ciekawa. Nic z tego! Jedynym momentem ożywienia
radnych był moment nadania
honorowego
obywatelstwa ks. abp. Kazimierzowi Majdańskiemu.
Aklamacja wymusiła poderwanie siedzonek radnych.
Przez pozostałą część sesji zdecydowana większość radnych
wydawała się być mocno znudzona trwaniem u władzy i
nie przejawiała żadnego zainteresowania nawet propozycjami
budżetowymi, pomimo, że nie brakuje w nim zapisów
kontrowersyjnych. Wiele z nich wyłapaliśmy również
my. Jednak wśród radnych niekorzystne zapisy
dostrzegło tylko dwóch. Radna Misiło i radny
Kaźmierczak. Radna Misiło złożyła nawet pisemny
wniosek o wprowadzenie zmian w jednej z pozycji
(szkoda, że nie dostrzegła innych!)
dotyczącej wydatków na rzecz polickich publikatorów,
mających rzekomo zajmować się promocją i informacją
gminną. Niestety jej słuszny wniosek zrozumiało
zaledwie czterech radnych co naszym zdaniem dowodzi,
że większość z nich jest już znudzona pracą radnego,
bądź osiągnęła już to co chciała.
Mocno zaszokowała
nas również postawa radnych spod znaku PO-PSG.
Zaakceptowali zapisy, które kłócą się z programowymi
tezami tych formacji. Tylko jeden radny z tego
ugrupowania miał odwagę poprzeć wniosek radnej
Misiło, a był nim radny Makowski. Pozostali nie
widzieli nic złego w pakowaniu pieniędzy podatników
do kieszeni twórców mało popularnych periodyków
terenowych, naszym zdaniem za wątpliwej
jakości usługi. Czy to ma być cena za medialną ciszę
przedwyborczą zatroskanych o swoją reelekcję? A może
jest to swego rodzaju abonament zakupiony na
potrzeby kampanii wyborczej bez narażania własnej
kieszeni?

Bez sprzeciwu
radni zatwierdzili również olbrzymie wydatki na
przebudowę budynków po hotelach pracowniczych przy
ul. Bankowej. Kwotę tą można było zdecydowanie
zmniejszyć angażując kapitał prywatny, korzystając z
dobrodziejstwa nowej ustawy o partnerstwie publiczno
prywatnym z sierpnia 2005 roku, o której radni być
może jeszcze nawet nie wiedzą. Wskazane byłoby to
tym bardziej, że parter budynków przeznaczony
jest pod zagospodarowanie przedsiębiorcze o profilu
handlowo-usługowym. Zaprezentowana przez radnych
postawa świadczy o tym, że godzą się na dalszą
komunalizację przedsiębiorczości w naszej gminie.
Można by zrozumieć stanowisko lewicy i radnych z
"Gryfa", którzy zmierzają bardziej w lewo jak samo
SLD, ale co z prawicą? Co z PO-PSG? Co z młodymi z
"Centrum"?, które wystąpiło bez swojego
niekwestionowanego lidera radnego Kowalewskiego.
Zaplanowanie
przychodów w kwocie 153 tysiące złotych,
(równowartość jednego lokalu
użytkowego o
powierzchni 50-70 m²), z
tytułu sprzedaży nieruchomości i lokali użytkowych,
czyli o 65 tysięcy złotych mniej jak w roku
ubiegłym, świadczy o tym, że radni również przyjęli
założenie wyniszczania drobnych podmiotów
gospodarczych, stawiając definitywnie na gospodarkę
komunalną. Setki drobnych przedsiębiorców
powinno zapamiętać trwale tych radnych i ich postawę
wobec rodzimej gospodarki, aby w nadchodzących
wyborach dokonać ich koniecznej wymiany na ludzi
bardziej dbających o gospodarczy rozwój gminy i rodzimego
rynku pracy. Inaczej to prócz zakładów chemicznych
reszta gminy stanie się gospodarczą pustynią (już
niewiele jej do tego brakuje) a
znalezienie pracy czy jakiegokolwiek dochodowego
zajęcia graniczyć będzie z cudem.
Takich
bublowatych zapisów budżetowych jest o wiele więcej
i nie sposób się o nich wszystkich rozpisywać, bo
powstałoby dzieło obszernością równające się z "Panem Tadeuszem". My
puentujemy to tylko opinią, do której doszliśmy,
wnikliwie przyglądając się pracy radnych przez ponad
dwa lata. Naszym zdaniem radni (z maluczkimi wyjątkami) nie
reprezentują społeczności gminnej i tak naprawdę to
nasze dobro bardziej mają w miejscu, które
pasjonujący się
biologią zwykli nazywać końcem przewodu pokarmowego,
zamiast w organie stanowiącym centralny punkt
krwioobiegu.
Zrobimy co w naszej mocy, świadomi właściwej postawy
obywatelskiej, aby pomóc mieszkańcom gminy Police
podjąć właściwe decyzje wyborcze, skutkujące dla
gminy szansą rozwoju gospodarczego a dla nich samych
i dla ich dzieci poprawą poziomu życia. Nam tak jak
zdecydowanej większości obywateli tej gminy chodzi
głównie o to aby podstawą rozwoju społecznego, była
łatwo osiągalna praca bądź dogodna możliwość
realizacji własnych inicjatyw. W Policach nie
brakuje ludzi umiejących rozkręcić gospodarczo
gminę. Trzeba dać im tylko szansę i my będziemy się
o to usilnie starać. Obiecujemy to już dziś!
|